Nasze spotkaniania nie codzienne ale wielokrotne w tygodniu stają sie regulą.Sposobem na zycie.Bez nich smutno.Rozmowa przy kawie ,nawet na tematy ble ble zadowalają mnie.A ciebie?
Czy nie ma w nich znudzenia,marazmu?Takie i podobne chochliki już mnie nawiedzają trochę niepokoją,ojejku co ja wygaduje!A kysz a kysz !
Uśmiech na Twarzy i błysk w Twoich oczach spowoduje,ze znowu zapomnę o chorobach stawów.
Powiem ,ze jestem nieśmiertelnym szamanem z nad Bajkału!A cały step i sąsiadujące góry z syberyjskimi tygrysami nim wejdę w kosmos oddam w twoje władanie, wspomnienia też o wspólnych wędrówkach po bezdrożach i knajpach warszawskich .Powierzę po wsze czasy Brzozę- Penelopę,ogród,i złote rybki. Może spełnią to czego ja nie spełniłem dla Ciebie!Ofiaruję tez na pamiątkę zielone listki nadziei.Oddam ten cały świat i pieśni srebrny zdrój i wszystek czar przeżytych lat za pocałunek Twój!
Gwarantuję słowem Szamana,masz jak w banku chińskim!A jak zechcesz to z kosmosu bedę walił esemesami na Conrada ,a chodnik po ktorym biegasz uscielę gwiazdami z drogi mlecznej.
\

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)












