Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słuchaj Jezu jak Cie błaga lud. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słuchaj Jezu jak Cie błaga lud. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 grudnia 2008

Ania



W tradycji katolickiej jak większość Polaków tkwi po uszy ,a piękny nosek czasami jest ledwie widoczny.Od czasu do czasu sarka,nie zgadza się z dwulicową moralnością kościoła i samych wiernych,podobnie krytykuje ich poczynania jak ja.Lecz muru głowy nie rozbije,chociaż takich jak Ona i ja jest wielu.Wisła prędzej bieg zmieni,niż narodowa świadomość.
Chcesz czy nie chcesz bierzesz odział w imprezach religijnych,chyba ze wyjedziesz za granicę.My to robimy.Ania świetnie potrafi wyreżyserować każdą podroż, przeważnie daleką i egzotyczne pachnacą.
Wigilia tym razem w kraju,w domowych pieleszach.Ona w swoim domku,ja w swoim.Takie nasze układy na które jak dotychczas nie mamy rady.Spotkania jednak w halach targowych i przy stolikach kawiarnianych satysfakcjonowały nas ogromnie! i było ok nawet po rozstaniu kiedy pojechaliśmy do swoich rodzin .Jednak wiele i dobrego powiedzieć o gwiazdce.Wrosła w krajobraz polskich obyczajów,na przestrzeni wieków świeciła nadzieją pod strzecha chłopa pańszczyźnianego.
Na kresach radowała nie tylko maluchów,w tych bowiem dniach na stolach było bosko, mięso, smażona kiełbasa swojej roboty,kwaszona kapusta i ciepły z pieca pachnący chleb/..Święta łączą skłócone rodziny,lub skłócają je bardziej pod wpływem wypitego alkoholu.Wady to: m.in obżarstwo,opilstwo ,niebezpieczeństwa pożaru,wypadki śmiertelne,kradzieży,napady i włamania.Zalety"handel i kościół w okresie-przedświątecznym ma Kanadę.A po świętach ? Kac,bóle żołądkowe.pusta kieszeń i pytanie jak przeżyć do pierwszego.Ale polskiej gościnności stało się zadość!
Zostaw się,a postaw,jak słowo boskie stało się faktem dokonanym ! Każdego roku powtarza się ten sam scenariusz jak modlitwy ,kolędy i dzwony kościelne walające na pasterkę
A kiedy wszyscy ochłoną,wrócą do prozy z tego rytualnego omoku, zaimprowizujemy nasze Boże narodzenie.Zresztą z każdym spotkaniem zapala się dla nas gwiazda betlejemska bez ingerencji modlitewnej Kościoła.Amen

środa, 17 grudnia 2008

Tak łatwo..






Tak łatwo to powiedzieć-bądź twardym jak stal,nie pękaj ,nie kwękaj.Takimi słówkami staramy się wychowywać innych, sobie raczej serwujemy cieple pieluszki.I dla tego w większości jesteśmy mięczakami,chociaż przed innymi udajemy orłów sokołów. Chłopcem na pokaz-takich modeli multum.A orłów, faktycznych sokołów,odważnych,z otwartą przyłbicą oj,oj mało,za mało ..A do jakiej kategorii siebie zaliczam?
Oj,trudno mówić o sobie jeśli się chce nazywać wszystko po imieniu,aż do bólu ,do kości i szpiku.Staram się być takim.To nieznaczny ze lubuje się w samobiczowaniu.Absolutnie nie.Lecz uważam,ze lżej się żyje ze sobą,jeśli nawet przed snem,lub rankiem przed lustrem wygada się sobie gorzką prawdę.Prawdziwa cnota krytyki eis nie boi,ale to się tylko tak mówi innym,a w stosunku do siebie ona krytyki tez nie lubi,boi się prawdy.Cnota?Mam na uwadze alegorie-przenośnie.U mnie katolicka umoralniona cnota i sumiennie zostały wyrugowane.Ale z prawdą mam nadal kłopoty.Co to jest prawda?Moja prawda jest najważniejsza-powiadają,tylko nasza mówią księżna ,a moja droga do prawdy jest tylko jest żmudna i krytyczna.Ale to jest moja ,własna,dzięki jej , w wieku za bardzo już dojrzałym czuje się o wiele lepiej niż kiedy utrwalałem władzę ludową,budowałem socjalizm i w imię socjalizmu bylem oskarżany o zdradę ojczyzny i dezercję z bronią w ręku...Kryterium mojej prawdy-moje doświadczenia.Za mało wiem,żeby powiedzieć iż Boga nie mam.Lecz za dużo jucz wiem,ze go na pewno nie ma w kościele,w obrazach świętych i krzyżykach na szyjach katolików .A ,czy w ogóle oni mają sumienie,uczucia religijne,których żarliwie,napastliwie bronią i ścigają w imieniu prawa i Ojczyzny odmieńców,niedowiarków,heretyków.Nawet likwidują wystawy i nie dopuszczają do publicznych wystąpień odmieńców.I na tym polega milosc bliźniego?