Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna bądz jesienią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna bądz jesienią. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 grudnia 2008

Spotkanie




Nasze spotkaniania nie codzienne ale wielokrotne w tygodniu stają sie regulą.Sposobem na zycie.Bez nich smutno.Rozmowa przy kawie ,nawet na tematy ble ble zadowalają mnie.A ciebie?
Czy nie ma w nich znudzenia,marazmu?Takie i podobne chochliki już mnie nawiedzają trochę niepokoją,ojejku co ja wygaduje!A kysz a kysz !
Uśmiech na Twarzy i błysk w Twoich oczach spowoduje,ze znowu zapomnę o chorobach stawów.
Powiem ,ze jestem nieśmiertelnym szamanem z nad Bajkału!A cały step i sąsiadujące góry z syberyjskimi tygrysami nim wejdę w kosmos oddam w twoje władanie, wspomnienia też o wspólnych wędrówkach po bezdrożach i knajpach warszawskich .Powierzę po wsze czasy Brzozę- Penelopę,ogród,i złote rybki. Może spełnią to czego ja nie spełniłem dla Ciebie!Ofiaruję tez na pamiątkę zielone listki nadziei.Oddam ten cały świat i pieśni srebrny zdrój i wszystek czar przeżytych lat za pocałunek Twój!
Gwarantuję słowem Szamana,masz jak w banku chińskim!A jak zechcesz to z kosmosu bedę walił esemesami na Conrada ,a chodnik po ktorym biegasz uscielę gwiazdami z drogi mlecznej.
\