środa, 17 grudnia 2008

Wystawa




O Syberii w Polsce mówi się wiele tylko w sensie negatywnym i jak w krzywym zwierciadle emituje się wiedzę o niej zniekształconą .Krzywda to kolosalna dla młodych .Rusofobią jak katarem,starzy zarażają młodych.Błędne kolo historii kreci się,wskrzesza upiory, uśpione waśnie,nienawiści i porachunki .I chociaż mogiły już w ubiegłym wieku zarosły mchem, zrównały się z ziemią zwłaszcza te bezimienne w lasach syberyjskich,nad Angarą.Leną i Jenisejem.My Polacy nie możemy ku naszemu nieszczęściu o nich zapomnieć.Nie dajemy spać spokojnie przodkom na szerokich stepach u podnóża gór ,otaczających legendarny,święty i katorżniczy Bajkał.Drażnimy wielkiego i nader silnego Niedzwiedzka ze Wschodu!Co dało dotychczasowe drażnienie?Dlaczego nie wyciągamy konstruktywnych wniosków z historii wojen tak jak inne narody europejskie,a zwłaszcza Niemcy,tylko stale podskakujemy z szabelką, okrzykiem":kto w boga wierzy hej na Moskala,kto nie katolik ten nie Polak itp itd...Dlaczego..dlaczego...pytań jest w tym zakresie wiele-korespondują one z naszą tragedią narodową,naszymi ofiarami,krwią przelaną na wszystkich frontach świata..za naszą i wasza wolność..
Wszystkich sąsiadów krytykujemy,oskarżamy za porażki i fiasko powstań narodowych.A pierś dumnie wypinamy przed światem jako przedmurze katolicyzmu na Wschód.Stawiamy pomniki świętych,budujemy za pieniądze podatników kościoły i chlubimy się największą ilością ,błogosławionych i wolnych dni od pracy kościelnych .
O Syberii wiemy tylko to-co podaje nam Polska prawicowo-katolicka propaganda.
Moja podroż na Syberia była podyktowana chęcią poznania tej rozleglej krainy o której w dzieciństwie opowiadał barwnie ojciec.Pojechałem odszukać miejsca zesłańców mojego rodu.zobaczyć legendarny Bajkał , porozmawiać z cedrami syberyjskimi.Zobaczyłem więcej niż planowałem.Dzięki gościnności Sybiraków przemierzyłem tysiące kilometrów stepów, wąwozów.kąpałem eis w orskich świętych rzekach Buriatów,pływ alem w Angarze,Irkudzie i Jeniseju.Łowiłem ryby w Bajkale, z Wałodzia i jego przeuroczą Leną o niebieskich oczach w ktorych odbijał sie jak w lustrze bajkal i obloki nad gorami jesdzilem po bezkresach syberyjskich do miejsc zeslania wujkow,do tajgi.
Nieodzownym atrybutem tej niebywałej wędrówki były aparaty fotograficzne i kamera.Jeden z nich podczas rajdu motorówka metrowa fala zamoczyła do cna.. Ocalały jednak zdjęcia. Zostały wykorzystane do wystawy o Syberii.To pierwsza wystawa w Warszawskiej bibliotece na Starówce.Została otwarta przy udziale mojej skromnej osoby.Mówiłem tam o urokach ziemi syberyjskiej i gościnności ich mieszkańców,którym w ogóle obce są anomalia polityczne,fobie jakie maja miejsca u nas.Zycie to podroż,niestety tylko w jedna stronę,póki jeszcze trwa należny urozmaicać i poznawać to co dotychczas było nie znane,zakazane,nie dozwolone.A ,żeby uwierzyć to muszę dotknąć,zobaczyć,doświadczyć .W planach mam Kamczatkę,Sachalin i Murmańsk.Nie wiem jeszcze z kim pojadę,może Ania?
Koszt takiej podroży bez pośredników szacuję na 800 euro.Do zobaczenia na Sachalinie!\
A wystawę z biblioteki zamierzam potem przenieść do domów Kombatantów,domu kultury.Polacy powinni poznać prawdę wszechstronna o Syberii